środa, 1 października 2014

Kawa i stany lękowe...

W jednej z medycznych książek, które ostatnio czytałem napisane jest, że istnieje badanie, w którym wykazano, że spożycie dużej ilości kawy lub herbaty może stać się przyczyną przewlekłych stanów lękowych... 
Mam refleksję w odniesieniu do tej informacji.

Z doświadczenia własnego i cudzego wiem, że nadmiar każdej niemal rzeczy może okazać się w jakiś sposób szkodliwy... Zatem dla jednego dużo kawy w ciągu dnia, to będzie oznaczało trzecią filiżankę począwszy od rana. Dla mnie taka ilość kawy to ledwie początek śniadania.

Zastanawia mnie w kontekście przytoczonego wyżej twierdzenia związek między ilością obecnej w organizmie kofeiny oraz oczywistych możliwych konsekwencji fizjologicznych tego faktu, a naszymi naturalnymi predyspozycjami do nasilania się reakcji lękowej w sytuacji podwyższonego stresu. 
Kofeina przyspiesza metabolizm komórkowy. W rezultacie wzrostu ilości kofeiny w organizmie, można reagować, np. przyspieszeniem i skróceniem oddechu, przyspieszonym biciem serca, zawrotami głowy, wzmożoną potliwością, pobudzeniem psychoruchowym, omdleniem. 

Takie same symptomy mogą zostać wywołane bodźcem, który ma dla nas charakter lękotwórczy. To może być wjeżdżający na skrzyżowanie z piskiem opon samochód, ale może to również być myśl o spojrzeniu w dół z trzydziestego piętra. W zależności od indywidualnej wrażliwości układu nerwowego oraz zebranych w życiu doświadczeń i ukształtowanych przekonań, nasze reakcje fizjologiczne pod wpływem nasilającego się lęku mogą być takie same, jak w wyniku nadmiaru kofeiny w organizmie. Biorąc pod uwagę rolę wzmożonego wydzielania adrenaliny w trakcie trwania reakcji lękowej na bodziec stresujący i znając tego rezultaty, łatwo zauważyć zbieżność reakcji fizjologicznych w trakcie odczuwania lęku i po spożyciu zbyt dużej (dla własnego organizmu) ilości kawy! 

Czy to jednak wystarczy, żeby stwierdzać, że kawa może powodować przewlekłe stany lękowe... Z pewnością kawa może mieć udział w podtrzymywaniu reakcji lękowej lub już istniejącego przewlekłego stanu lękowego. Tym bardziej u osób szczególnie predysponowanych do szybkiego nasilania się reakcji lękowej i u osób z podwyższonym lękiem uogólnionym. Można z tego podobieństwa reakcji na nadmiar kofeiny i reakcji na bodziec lękotwórczy wyciągnąć wniosek, że kofeina nie jest dobrym kompanem lęku... i warto ją redukować, gdy odczuwamy jego nasilenie.

Czy jednak nie powstaje tu prosta wątpliwość typu co jest pierwsze jajo czy kura? W psychologii od dawna wiadomo, że zdolność człowieka do odczuwania lęku ma charakter adaptacyjny i jest konieczna do... bezpiecznego funkcjonowania. Wiadomo również, że indywidualna predyspozycja do nasilania się naszej reakcji lękowej i utrzymywania stanu lękowego, może być kluczem do wyjaśnienia niektórych związków w zakresie doświadczanych przez nas stanów i emocji z naszymi codziennymi przyzwyczajeniami... (w tym żywieniowymi). 

Jutro na śniadanie kawa organiczna, odkwaszona, łagodna, bez żadnych dodatków i parzona pod ciśnieniem.
  

6 komentarzy:

Mariusz pisze...

Trafilem na ten artykul bo zauwazylem u siebie zwiazek pomiedzy spozyciem kawy a jakims dziwnym delikatnym poczuciem niepokoju. Mam 36 lat i kawe pije sporadycznie od zaledwie kilku. Dzieje sie tak nawet po zwyklym capuccino zwlaszcza spozytym wieczorem. Zaczynaja sie w mej glowie zbierac jakies czarne mysli. Wczesniej moj organizm kompletnie nie znal tego napoju gdyz nie widzialem potrzeby jego spozywania, tak jak nigdy nie probowalem zapalic papierosa czy sprobowac alkoholu. Do tego ostatniego mam awersje od dziecinstwa bo mialem ojca alkoholika.
Tak wiec taka delikatna kawe robiona z pol lyzeczki lub capuccino pijam od czasu do czasu eksperymentalnie jako alternatywa dla etopiryny gdy boli mnie glowa. Jedno i drugie zawiera kofeine, uznalem ze kawa bedzie zdrowszym srodkiem. Po etopirynie wyzej opisane objawy nie wystepuja. Wczoraj wieczorem wypilem capuccino a nad ranem mialem mega realistyczny koszmarny sen przy ktorym filmy Hitchcocka to bajka dla dzieci. Obudzilem sie trzesac sie se strachu. Domyslam sie ze zdaniem wielu lekarzy takie zjawisko jest normalne i wszyscy tak maja tylko w stopniu mniej zauwazalnym.

Dziekuje.

Piotr Płaczkiewicz pisze...

Cześć Mariusz,

Ja mam podobnie po kawie, dlatego próbuję są odstawić. Łapią mnie jakieś dziwne lęki, czuję się nadmiernie pobudzony i mną nosi. Kofeina jest substancją anksjogenną, tj. może wywoływać lęki. Lepiej jej w takich wypadkach nie pić.

Pozdrawiam,
Piotrek

Daniel Jerzy Żyżniewski pisze...

Panie Mariuszu, Panie Piotrze,
dziękuję za Wasze komentarze. Ciekawi mnie czy któryś z Panów próbował zamiast kawy, a a więc i kofeiny przekonać się jak zareaguje na teinę w herbacie białej? Sam mogę pić duże ilości kawy i herbaty białej, więc nie mam doświadczenia, którym dzielicie się tutaj. Mam natomiast przyjaciół, którzy też mają przykre reakcje po kawie, a nie mają takich po białej herbacie. Każdy jednak reaguje na swój sposób i trudno stwierdzać a priori. Pozdrawiam, Daniel Żyżniewski

basia pisze...

Przyznam, ze ciekawe doświadczenia po spożyciu kawy. Ostatnio wypijam tego napoju więcej niż zazwyczaj, ale w moim przypadku nie powoduje to odczuwania stanów lękowych. Spożywałam też białą herbatę i tak samo nie zauważyłam takich dla mnie nietypowych reakcji.
Przyznam, że pojęcia nie miałam o tym, że kofeina, czy też teina mogą mieć takie oddziaływanie na organizm ludzki.
pozdrawiam serdecznie

Anonimowy pisze...

Słuchajcie, kawa ewidentnie nie pomaga w stanach lękowych. Właśnie zażegnałam kolejny, silny stan lękowy. Od kilku godzin czułam się jakaś pobudzona, na ciągłym czuwaniu. To pierwszy atak od kilku miesięcy. Wtedy właśnie odstawiłam kawę i zaczęłam pić kawę zbożową. Od kilku dni jestem na diecie i zaczęłam wspomagać się kawą. Na finał swojej decyzji nie musiałam długo czekać. Wystarczył bodziec lękowy i wszystko przybrało na sile. Także od jutra... Adios kava!

Anonimowy pisze...

Miałem od wielu lat stany lękowe objawiające się ogromnym uczuciem niepokoju/lęku np w sytuacji gdy w kolejce po zakupy dochodziła moja kolej stopniowo czułem coraz większy lęk, musiałem się czegoś złapać i błądziłem wzrokiem próbując ukryć przed innymi swój lęk( to tylko jeden z przykładów) Nie wiedziałem co może być tego przyczyną
Czasami odstawiałem kawe na 2-3 dni jednak nie widząc różnicy szybko wracałem do jej picia nie widząc związku z moimi lękami. Kiedy jednak trafiłem na artykuł o tygodniowej kuracje odtrucia trwającej minimum tydzień postanowiłem spróbować odstawiłem kawę jak i czarną i zieloną herbatę. Pierwszy tydzień był fatalny bóle głowy i ciągła ospałość. Po dwóch tygodniach lęki zniknęły całkowicie. Męczyłem się chyba kilkanaście lat nie wiedząc że teina i kofeina mają na mnie taki fatalny wpływ. Mogę tylko na własnym przykładzie potwierdzić że związek jak najbardziej istnieje.